Budowa twarzoczaszki, a testy PCR. Jak wygląda pobieranie próbek w celu stwierdzenia obecności koronawirusa

Ogłoszenie przez Światową Organizację Zdrowia wybuchu pandemii koronawirusa, niemal w każdym zakątku świata wzbudziło paniczny strach, gdyż media niewiele jeszcze wówczas podawały informacji na temat tajemniczego koronawirusa. W ludzkiej naturze jest zapisany strach przed nieznanym. Z czasem, gdy różni naukowcy i specjaliści w dziedzinach medycyny zaczęli zgłębiać postać i naturę wirusa SARS CoV-2, w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się różne, często sprzeczne ze sobą informacje, które wciąż ulegały weryfikacjom i aktualizacji.

Teraz, gdy wiemy już znacznie więcej o koronawirusie, sami zgłębiamy ten temat i wszystko, co jest z tym związane. Społeczeństwo polskie podzieliło się niestety na przysłowiowe „dwa obozy”, które wzajemnie podważają sobie wiarygodność. Obecnie, gdy po obydwu stronach specjaliści w dziedzinach medycyny zaczęli zabierać głos, laicy nieznający się na wirusologii i metodach badań zostali zagonieni w „kozi róg”. Komu wierzyć? Słowo przeciwko słowu…

Dlaczego pobranie próbki boli

 


YouTube/LACH CHWAT TV

Nie jest tajemnicą, że podczas kataru doświadczamy nieprzyjemnych doznań stosując krople do nosa. Komu lek złośliwie spłynął do gardła? Ten prosty przykład pokazuje nam, że to, co znajduje się w naszym nosie, mieszka radośnie także w naszym gardle, gdyż nasz system jamy ustnej jest połączony z systemem węchowym. Budowa ludzkiego układu oddechowego zawiera w sobie bardzo ważny element, fachowo nazwany barierą krew-mózg, czyli płytką sitowatą. Uszkodzenie jej może oznaczać przebicie się do mózgu, a na pewno utratę zmysłu powonienia.

wykop.pl

Zarówno niezależne media, jak i internauci na swoich kontach mediów społecznościowych, coraz głośniej mówią o barbarzyńskiej metodzie pobierania próbek do testu. Wielu użytkowników przedstawia szereg doniesień o tym, że wpychanie patyka tak głęboko i kręcenie nim nie służy tak naprawdę pobraniu materiału do badania, który wystarczy pobrać z gardła.

Facebook/Konrad Kempiński
Facebook/Konrad Kempiński

Obszerniej temat został wyjaśniony na kanale na YouTube Margharet gang3stalking3victim-survivor.


YouTube/Margharet gang3stalking3victim-survivor

Co o tym sądzicie? Znalazłam inny film, na którym Youtuber Adrian Socha sam poddał się badaniu, na które – jak stwierdził miał obowiązek zezwolić. Na filmie wyraźnie widać, na jaką głębokość wkładany jest do jego nosa patyczek. Należy dodać, że osobno pobrano mu wymaz z gardła.

YouTube/Adrian Socha

Znajdź trzy różnice:

YouTube/Provincial Health Services Authority (PHSA)

Poniżej umieszczam film dzielnego strażaka, który po odbyciu urlopu zobowiązany był poddać się badaniu diagnostycznemu.


YouTube/Adrian Socha

Podziel się swoimi opiniami w komentarzu!

O tym pisałam ostatnio: Marta Izabela Czuba udzieliła wywiadu Krzysztofowi Ferdynowi w gliwickiej Arenie. Jej kariera muzyczna nabiera tempa

Przypomnij sobie też o tym: Wojciech Cejrowski ostro o pandemii. „My Naród chcemy NORMALNIE ŻYĆ”

 

5 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s