PEDAGOGICZNIE. Autorska wyciszająca bajeczka, po której sami poczujecie wewnętrzny spokój [AUDIO]

Bajeczki wyciszające są niezbędnym narzędziem, by w sposób bezinwazyjny i przyjazny wyciszyć zatroskanego czymś malucha lub  gromadkę ciekawych życia dzieci. Tworzenie autorskich bajeczek stanowi nie lada wyzwanie, jednak daje mnóstwo satysfakcji, gdy widzi się pozytywne efekty.

Ważne jest, aby dzieci obrały jak najwygodniejszą dla siebie pozycję, najlepiej leżącą…

Mały kotek Puszek wyszedł na spacer do ogrodu, by zażyć ciepłych promieni słońca. Ogród był wielki i pachniał świeżo skoszoną trawą i kwiatami. Delikatne powiewy ciepłego wiatru gładziły jego mały grzbiet. Z ciekawością zaglądał pod każdy krzew, przyglądał się motylkom i wsłuchiwał się w szumiące na wietrze liście drzew i przyjemne ćwierkanie ptaków.

Gdy tak zwiedzał rozgrzany w promieniach słońca ogród, poczuł nagle senność. Powieki zaczęły mu opadać i nie mógł na to nic poradzić. Znalazł wygodne miejsce w cieniu jabłoni rosnącej przy płocie, westchnął głęboko, zwinął się wygodnie w kłębek, jak to zwykle robią kotki, zamknął zmęczone oczka i zaczął zapadać w sen…

Powieki były ciężkie, więc żadne szmery nie sprawiały, że Puszek chciał otworzyć oczy. Jego oddech wyrównywał się z każdym wdechem i wydechem, był coraz spokojniejszy, a ciałko zaczęło się rozluźniać. Łapki stawały się coraz cięższe, brzuszek i główka też stawały się coraz cięższe i cięższe… Z każdym wdechem Puszek czuł, jak wypełnia go spokój, a z każdym wydechem czuł, jak wychodzą z niego wszystkie smutki.

Delikatny szum liści usypiał kotka coraz bardziej, a ciepłe promyki słońca przebijające się przez konary jabłoni, przyjemnie grzały futerko, niczym puchaty kocyk.

Ciepły wietrzyk delikatnie szeleścił zielonymi liśćmi, ptaszki cichutko ćwierkały, a zapracowane pszczółkisiadając na kolorowych kwiatach bzyczały rozkosznie. Ach, jak cudownie się śpi w cieniu jabłoni… Świeże, ciepłe od słonka powietrze Puszek wdychał i wydychał, spokojnie i kojąco…

Gdy tak sobie spał, zmartwiona kocia mama zaczęła go szukać, gdyż nigdzie go nie widziała. Gdy w końcu dostrzegła go śpiącego w cieniu jabłoni, podeszła najciszej, jak tylko potrafiła, położyła się obok i mrucząc przyjemnie także usnęła…

autor: Agata Bojczuk

Zerknij też tutaj: „ROZSYPANE POMARAŃCZE” – EDUKACYJNA BAJECZKA O TYM, ŻE „NIE KAŻDY DOROSŁY PRAWDĘ CI POWIE” [AUDIO]

Kolejna bajeczka z morałem: „BAJECZKA O LATANIU” – DLA RODZICÓW I DZIECI KU PRZESTRODZE [AUDIO]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s