Od pierwszego kwietnia ruszył obowiązkowy narodowy spis powszechny ludności i mieszkań, który wzbudził spore kontrowersje wśród Polaków, którzy przestudiowali pytania, na które będzie trzeba odpowiedzieć i ich zakres. Niewątpliwie sytuacja każdego z nas mogła się zmienić od ostatniego spisu z 2011 roku, jednak zastanawiać może pewna rzecz…

Jakie pułapki zastawiono na nas w zestawie pytań NSP 2021

Powszechny spis ludności i mieszkań w 2011 roku, był pierwszym takim spisem powszechnym, od kiedy Polska stała się członkiem Unii Europejskiej. Od tego czasu mogło się wiele zmienić, jednak wówczas niewielki procent społeczeństwa zdecydował się wziąć udział w spisie. NSP 2021 jest pierwszym w historii spisem obowiązkowym, co mocno zastanawia…

Obecnie rząd grozi karą grzywny do 5 tysięcy złotych za niewzięcie udziału w spisie, oraz nawet dwoma latami pozbawienia wolności za udzielenie nieprawdziwych informacji.

Biorąc jednak pod uwagę szczegółowość zadanych pytań, wielu z nas może nie znać na nie prawidłowej odpowiedzi, choćby o rodzaj gazu, jakim ogrzewane jest przez miasto mieszkanie starszej pani. W obliczu niekompetencji instytucji państwowych odpowiedzialnych za wyciek danych osobowych 20 tysięcy funkcjonariuszy publicznych, każdy ma prawo mieć spore obawy o bezpieczeństwo naszych danych i informacji mogących posłużyć komuś do zrujnowania nam życia.

Konferencja Konferedacji w dość jasny sposób naświetla nam poważne zagrożenia związane ze zwiększeniem przez państwo inwigilacji obywateli.

YouTube/Janusz Jaskółka

Czy zatem to, co zmuszeni jesteśmy wpisać podczas internetowego „samospisu” będzie bezpieczne przed atakiem hakerów? Czy zdołamy w prawidłowy sposób zweryfikować tożsamość osoby podającej się za rachmistrza, który do nas zadzwoni lub przyjdzie osobiście?

Czy zasiadając do komputera w celu „samospisania się”, mam obowiązek znać rocznik wybudowania budynku, w którym mieszkam lub numer PESEL współlokatorów, jeśli wspólnie jedynie wynajmujemy mieszkanie?

Według pytań, na które zobowiązani jesteśmy odpowiedzieć, ewentualni współlokatorzy będą zmuszeni udostępnić sobie wzajemnie własne dane wrażliwe, które objęte są przepisami RODO, aby móc uzupełnić kwestionariusz zatytułowany „OSOBY W MIESZKANIU/POMIESZCZENIU NIEBĘDĄCYM MIESZKANIEM/OBIEKCIE ZBIOROWEGO ZAKWATEROWANIA”.

Danymi osób z którymi mieszkamy, o które rachmistrz lub system internetowy zapyta, są między innymi:

  • Nazwisko
  • Imię
  • Drugie imię
  • Numer PESEL
  • Adres stałego zamieszkania

Chroniąc własne dane przed złodziejami, którzy mogliby je wykorzystać w celu wzbogacenia się Twoim kosztem, podasz je współlokatorowi lub telefonicznemu rozmówcy?

Pozostaje pytanie retoryczne: czy rachmistrz przychodzący osobiście zapewni osoby spisywane, że nie zarazi ich żadną chorobą wywoływaną koronawirusami?

YouTube/Świat Rolnika

Czy NSP 2021 może mieć związek z opracowywaną przez rząd ratyfikowaną umową  z Unią Europejską o zwiększeniu jej zasobów?

Ratyfikacja umów budzi coraz większe kontrowersje, albowiem  zaprezentowany przez przywódców UE mechanizm finansowy, wiązać się będzie z niebotycznym zadłużeniem się państw członkowskich. Zbiorowa odpowiedzialność finansowa wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej, prowadzi do federalizacji, więc Polska wówczas byłaby wrzucona do grona państw drugiej kategorii.

Polska działaczka, polityk związany niegdyś z Konfederacją i prawnik, pani Ewa Rzeuska, w wywiadzie udzielonym Maciejowi Maciakowi w programie „Musisz to wiedzieć”, w dość obszerny i nie pozostawiający złudzeń sposób wyjaśniła, jakie poważne niebezpieczeństwo grozi Polakom, w przypadku podpisania przez polski rząd umowy ratyfikacyjnej z Unią Europejską.

YouTube/CW24tv

Jak stwierdziła, grozi nam utrata państwowości, a wszelkie decyzje związane z nakładaniem na Polaków podatków, polski rząd oddać by miał w obce ręce. Głosowanie w sposób zblokowany – głosuje Sejm i tego samego dnia Senat, miało się odbyć 30 marca bieżącego roku…

Czy mamy się obawiać wprowadzenia podatku katastralnego

W skrócie jest to podatek od wartości nieruchomości. Według definicji podanej na „totalmoney.pl”, obowiązujący już w wielu krajach Unii Europejskiej podatek katastralny, a konkretniej jego wysokość określana jest w oparciu o wartość nieruchomości. Chociaż w Polsce jeszcze nie obowiązuje, wielu obywateli obawia się jego wprowadzenia w związku z zaplanowaną przez rząd polski ratyfikacją umowy z Unią Europejską, po której o naszym losie decydować będzie Komisja Europejska.

Biorąc pod uwagę fakt, że w innych krajach europejskich ludzie zarabiają więcej od nas w stosunku do wartości swoich nieruchomości, oraz fakt, że wielu z Polaków stało się spadkobiercami kosztownych nieruchomości, w przypadku Polski wyegzekwowanie opłacenia podatku katastralnego, który po prostu PUŚCI NAS Z TORBAMI, może polegać na wywłaszczeniu naszych domów, mieszkań, rodzinnych firm. 

Czy zatem pierwszy w historii OBOWIĄZKOWY NARODOWY SPIS POWSZECHNY LUDNOŚCI I MIESZKAŃ jest rządowym sposobem na zebranie informacji potrzebnych do wstępnej wyceny naszych nieruchomości? Jeśli Komisja Europejska ma decydować o naszym losie, dlaczego mieliby nie wprowadzić w naszym kraju barbarzyńskiego dla nas podatku katastralnego?

Zobacz także:

W sieci pojawił się szokujący film. W kapsułkach zamiast leku są gwoździe i szpilki. Rosjanie są przerażeni

„Leśna legenda” – Bajeczka o Ktosiu, który piszczy w trawie [AUDIO]

Dramatyczny apel 25-latka, którego życie nagle zmieniło się w koszmar. „Nie mam nic w zamian – jedynie obietnicę”