Prawodawcy Unii Europejskiej zatwierdzili w środę 9 czerwca nowy certyfikat podróży, mający pozwolić ludziom na przemieszczanie się między krajami europejskimi bez konieczności odbywania kwarantanny lub poddawania się dodatkowym testom na koronawirusa.

Mainstreamowe media podają, że oczekiwany przez wielu certyfikat ma na celu uratowanie europejskiego przemysłu turystycznego. Z systemu zaczęło już korzystać kilka krajów UE, m.in. Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Dania, Niemcy, Grecja i Polska. Oznacza to, że od 1 lipca przez 12 miesięcy wszystkie kraje UE będą musiały uznawać certyfikaty szczepień. Będą wydawane bezpłatnie i zaświadczać mają, że dana osoba została w pełni zaszczepiona przeciwko wirusowi, ostatnio uzyskała wynik negatywny lub uzyskała status ozdrowieńca.

Paszporty covidowe przestały być śmieszną teorią spiskową

Paszport
źródło: YouTube

Po podpisaniu ratyfikacji umowy z Unią Europejską, polskojęzyczny rząd ogłosił dobrą nowinę o nadchodzącym dobrobycie i wielkich możliwościach rozwoju polskiej gospodarki. Jednak ekonomiści bijąc na alarm twierdzą, że zostaliśmy tym samym zadłużeni po uszy. Ponad to, rządzący oddali decyzję o naszym losie w obce ręce, które wskazały już palcem na konieczność wprowadzenia na terenie kraju paszportu covidowego, który jeszcze tak niedawno był nazywany „szurowską teorią spiskową”.

Proponowane certyfikaty od dawna budzą obawy dotyczące odebrania jednolitych swobód obywatelom UE, a także kwestii związanych z prywatnością danych. Posłowie do Parlamentu Europejskiego zaprzeczyli temu, że wymaganie posiadania certyfikatu jest dyskryminacją osób niezaszczepionych mówiąc, że certyfikaty powinny przede wszystkim ułatwiać podróżowanie, a nie być tylną furtką do przymuszania ludzi do szczepień.

Certyfikaty pozwoliłyby osobom, które nie zostały jeszcze w pełni zaszczepione, na kontynuowanie podróży, z zastosowaniem testów i kwarantanny. Niestety pojawiają się doniesienia, że segregacja sanitarna kwitnie w najlepsze, a w celu zachęcenia do przyjęcia będącego jeszcze w fazie testów specyfiku, organizowane są loterie z nagrodami. Czy w obliczu prawdziwej, śmiercionośnej pandemii rząd stosowałby kampanię reklamową, loterię i nagrody dla poddających się procedurom?

źródło: Wikipedia/YouTube
źródło: Wikipedia/YouTube

Czy paszport covidowy jest rozwiązaniem przejściowym, czy pozostanie z nami na zawsze?

Jak wiemy, konieczność posiadania paszportu podczas przemieszczania się między krajami, od lat była dla nas czymś normalnym i oczywistym. Czy jednak ktokolwiek zastanowił się nad tym, skąd się w ogóle wzięły paszporty, kto je wymyślił, kto wprowadził i po co to zrobił? Czy miał być na pewien czas, a został i stał się czymś normalnym dla kolejnych pokoleń?

źródło: Wikipedia
źródło: Wikipedia

Historia paszportów sięga czasów zakończenia pierwszej wojny światowej… Strach przed tym, że wprowadzone techniki pandemiczne zostaną z nami na zawsze jest duży i uzasadniony. Pokazuje nam to historia pandemii hiszpańskiej grypy, podczas której powstał obowiązek legitymowania się na granicach między krajami. Wprowadzono wówczas zakaz przekraczania granic bez okazania dokumentu tożsamości. To pokazuje, że każda zaraza ma swoje konsekwencje na długie lata.

paszport
źródło: Wikipedia

Pod względem historycznym, wprowadzenie paszportów powiązano właśnie z pierwszą wojną światową, a nie z hiszpańską grypą. Choć pierwsze wzmianki o dokumentach uprawniających do przekraczania granicy znajdziemy już w Biblii, to poza imperium rosyjskim, czy osmańskim, do XIX wieku nie było czegoś takiego, jak obowiązek posiadania paszportu stanowiącego dokument potrzebny do odbycia zagranicznej podróży po Europie.

Obecnie konieczność posiadania paszportu w celu przekroczenia granicy jest dla nas czymś normalnym i nikt od lat tego nie kwestionował. Hiszpańska grypa już dawno minęła, ale paszporty pozostały. Czy z certyfikatami covidowymi będzie tak samo?

Przeczytaj także:

Warszawa, 12 maja 2021. Ivan Komarenko zachęca do wzięcia udziału w V Międzynarodowym Proteście Przeciw Przymusowi Szczepień

Duchowni odmówili posłuszeństwa Watykanowi i papieżowi. „Nie w naszym imieniu” obnaża zbrodniczą działalność kościoła RC, przemytu dzieci i pedofilii

Obowiązkowy Spis Powszechny, a ratyfikacja umowy z Unią Europejską. Czy NSP 2021 jest bezpieczny w obliczu wycieku danych 20 tysięcy funkcjonariuszy