Jeden z Internautów podzielił się z redakcją przykładem segregacji sanitarnej, jaka spotkała go podczas próby zameldowania się w jednym z warszawskich hoteli. Jak stwierdził mężczyzna, pracownica obsługi zignorowała policyjną interwencję, podczas której usłyszała, że mężczyzna ma prawo przebywać w budynku hotelu.

Nie ulega wątpliwości, że od bardzo długiego już czasu odczuwamy skutki wdrażanego gwałtem planu, podczas którego społeczeństwo poddawane jest stopniowemu zniewoleniu.

Hotel odmówił zameldowania gościa z powodu braku maseczki mimo policyjnej interwencji?

Podczas kolejnych lockdownów, które pierwotnie stosowane były wobec niesubordynowanych więźniów, by złamać ich psychicznie, polska gospodarka sięgnęła niemal poziomu posadzki, po której przechadzają się rządzący. Zmiany w przepisach, które polskojęzyczny rząd wprowadził z okazji plandemii, dały wielu ludziom większą władzę nad losem innych. To poskutkowało bolesnym podziałem społeczeństwa na tych, co są w potrzebie i tych, w których rękach jest decyzja, czy te potrzeby zostaną zaspokojone.

Każdemu, kto ma w sobie empatię leży na sercu los przedsiębiorców, którym na długie miesiące polskojęzyczny rząd zamknął działalności i odciął ich tym samym od źródła dochodu. Serce krajało się także na myśl o tych wszystkich pracownikach restauracji, siłowni, czy hoteli, którzy albo zostali zwolnieni z pracy z powodu redukcji etatu, albo otrzymali znacznie mniejsze wynagrodzenia za pracę. Na ulicach polskich miast słychać było liczne głosy o pogarszającej się sytuacji właścicieli biznesów, których sukces w dużej mierze zależy od ilości odwiedzających je gości…

Z opowieści niedoszłego gościa jednego z hoteli w Warszawie wynika, że pracownica obsługi odmówiła zameldowania go z powodu braku maseczki. Gdy pan Mateusz odmówił założenia jej z uwagi na przeciwwskazania medyczne i odmówił pokazania przypadkowej osobie dokumentu potwierdzającego ten fakt (wrażliwe dane osobowe), na miejsce została wezwana policja. Nieugięty internauta postanowił nie ulegać sanitarnej segregacji i przedstawił funkcjonariuszom swój punkt widzenia. Jak opowiedział pan Mateusz, policja poleciła hotelowi zameldowanie go, jednak pracownica to polecenie zignorowała – Wezwano policję, policja nakazała obsługę i wyszli. Pani dalej twierdziła, że mnie nie obsłuży. Mówiłem, że skończy w sądzie, a ona to odebrała jako groźbę karalną… 

Przysłane przez pana Mateusza pismo otrzymane z hotelu, który wyjaśnia w nim powód odmowy, budzi kontrowersje i pytania o to, czy faktycznie właściciele wszystkich hoteli w Polsce ucierpieli przez lockdowny w takim samym stopniu, skoro w taki sposób traktują kogoś, kto chce im zapłacić za nocleg…

segregacja
źródło: Archiwum prywatne

Co o tym sądzicie? Czy argumentacja przedstawiona w takiej formie jest przekonująca?

Zobacz także:
Znany naukowiec ostrzega ludzi. „To przejmie kontrolę nad waszym życiem”

Certyfikaty i paszporty COVID od 1 lipca. Parlament Europejski poparł projekt unijny. Co to znaczy dla Polaków?